środa, 9 marca 2011

William Styron - "Wybór Zofii"


Trzeba przyznać Styronowi, że nie boi się dotykania tak zwanych trudnych tematów. Niewolnictwo, depresja, zagłada Żydów - oto tematy, które odnajdziemy w jego twórczości.

Twórczości, której wcale jakoś świetnie nie znam, "Wybór Zofii" to moje drugie, po "Poranku w Tidewater" spotkanie z tym pisarzem. Tamta niewielka książeczka, składająca się z trzech opowiadań, bardzo mnie jednak do niego zachęciła. Nie wiem czy to sprawa języka czy barwnych opisów amerykańskiej prowincji, w każdym razie był w tym jakiś czar. I o ile tym czarem Syron mnie kupił, to "Wyborem Zofii" czyni ze mnie oddaną, pełną szacunku czytelniczkę - bo jest to rzecz wciągająca, przejmująca i świetnie napisana.


Dwa lata po zakończeniu II Wojny Światowej początkujący pisarz, Stingo, wynajmuje pokój w żydowskiej części Brooklynu. Nie jest mu jednak dane skupić się na swym pierwszym dziele, spokój chłopaka zakłóca para mieszkająca piętro wyżej - ich gwałtowne awantury i nie mniej gwałtowne sesje uprawiania miłości budzą w młodzieńcu mieszankę niesmaku, irytacji i fascynacji. Wkrótce Stingo poznaje sprawców codziennego zamieszania, a są to amerykański Żyd - naukowiec Natan i Zofia - Polka, która przeżyła Auschwitz. Cała trójka szybko się zaprzyjaźnia i w ten sposób Stingo zostaje wciągnięty w świat skomplikowanych, burzliwych emocji, tajemnic i traum z przeszłości.

Związek Natana i Zofii przypomina karuzelę, okresy sielankowego romansu przeplatają się z brutalnymi kłótniami, przemocą i rozstaniami, by po jakimś czasie znów wrócić do fazy idylli. Każde z nich jest dręczone przez własne demony - Natan to tak naprawdę schizofrenik i narkoman, a Zofia nie może uporać się ze wspomnieniami z obozu. Jaka wina nie pozwala kobiecie zaznać spokoju i dlaczego uważa ona, że zasłużyła na śmierć? Dlaczego w rozmowach ze Stingo Zofia przedstawia co chwilę inną wersję swojego życiorysu? Dzięki retrospekcjom stopniowo poznajemy obozowe doświadczenia Zofii. Nie jest to jednak powieść o Holocauście - traumatyczne przeżycia kobiety są tu tak samo ważne jak jej destrukcyjny związek z Natanem czy sam Stingo i jego zmagania z życiem w wielkim mieście i próbami napisania pierwszej książki.

Jeśli o mnie chodzi to siłą "Wyboru Zofii" jest dopracowanie wszystkich wątków. Dzięki temu losy Stingo interesowały mnie tak samo jak obserwowanie momentami patologicznej relacji między Zofią i jej ukochanym. Relacja tej dwójki to spotkanie dwojga udręczonych życiem ludzi, czepiających się siebie i swojej miłości w jakiejś rozpaczliwej nadziei, że życie może być proste i piękne, mimo wszystko. Czy można uciec od przeszłości i czy możliwe jest wyzwolenie się od własnych czynów, o tym między innymi jest ta powieść.


Spotkałam się w internecie z opiniami, że pisarz podszedł do sprawy nierzetelnie, że przedstawił Polaków jako złych ludzi, którzy zabijali Żydów, że to niesprawiedliwe i powierzchowne. A ja myślę, że niektórym może ciężko pogodzić się z rzeczywistością, która jest taka, że nawet w czasie wojny byli dobrzy Niemcy i byli źli Polacy. Oczywiście - to nie miejsce na przerzucanie się liczbami i historycznymi faktami, ale. Wydaje mi się mocno chybione oczekiwać od Styrona, który w swoich książkach nie boi się pisać o ciemnej stronie amerykańskiego Południa, skąd pochodzi, żeby nie stosował tej samej zasady uczciwości wobec wojennej Polski, którą opisuje przez pryzmat wspomnień Zofii. I tyle w tym temacie.


Co do "Wyboru Zofii" - jest to powieść napisana z rozmachem, a przy tym lekko, wciągająca jak diabli i niosąca ze sobą kawał wiedzy o ludziach i ich pogmatwanych losach. Polecam gorąco i każdemu. Przy okazji polecam też film Alana Pakuli z 1982 roku na podstawie tej książki, z absolutnie fenomenalną rolą Meryl Streep. Z zastrzeżeniem, że jeśli zamierzacie przeczytać książkę, film zostawcie sobie na deser. Przestrzegam też przed czytaniem opisów książki w Merlinie czy innych portalach, chyba że nie przeszkadza wam odkrycie losów Zofii jeszcze przed lekturą powieści Styrona.




8 komentarzy:

  1. Oj to chyba coś dla mnie. Lubię takie książki, gdzie pokazane są niewygodne prawdy. Bo przecież nic nie jest białe albo czarne.

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedna z najważniejszych książek, jakie czytałam. Duże wrażenie zrobiła też na mnie adaptacja filmowa z Meryl Streep.

    OdpowiedzUsuń
  3. Monika - koniecznie przeczytaj, to jest książka, która zostanie we mnie na długo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ochotę na tą książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka idealna dla mnie, kocham takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Twój powyższy wpis cytowałem na mojej stronie: listy lektur męskich. Zapraszam.
    http://www.75ksiazekdlafaceta.cba.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie przeczytałem (i zrecenzowałem). Dzieło!

    OdpowiedzUsuń