Czwarta książka Fitzka, którą dane mi było przeczytać i muszę przyznać, że trzyma facet poziom. Jest mistrzem budowania napięcia i takiego prowadzenia narracji, że wprost nie sposób się od jego książek oderwać.
Tym razem akcja toczy się w prywatnej klinice psychiatrycznej. Cierpiący na amnezję Caspar próbuje przypomnieć sobie kim jest i co ma z nim wspólnego mała dziewczynka, której twarz czasami staje mu przed oczami. Tymczasem świat na zewnątrz żyje sprawą groźnego Łamacza, który porywa młode kobiety, więzi je przez kilka dni, a kiedy zostają odnalezione nie sposób nawiązać z nimi kontaktu. Zupełnie tak jakby zostały uwięzione we własnych ciałach.
W pewną mroźną noc w klinice zaczynają dziać się dziwne i przerażające rzeczy i wszystko wskazuje na to, że to sprawka Łamacza... Oczywiście śnieżna zawierucha odcina od świata położoną i tak na uboczu klinikę i bohaterowie - czyli garstka pacjentów i kilka osób personelu - są zdani sami na siebie. W głowie Caspara pojawiają się strzępki wspomnień, mężczyzna nie wie jak je zinterpretować, zaczyna jednak zdawać sobie sprawę, że nie powinien ufać nikomu, a być może i sobie samemu. W klaustrofobicznej przestrzeni mrożące krew w żyłach wydarzenia następują po sobie coraz szybciej, a finał jest - jak to u Fitzka - zaskakujący i nieoczekiwany.
Nie ma co przesadzać i rozpływać się w zachwytach, ale w kategorii literatury czysto rozrywkowej Sebastian Fitzek naprawdę daje radę. Polecam:)
Nic nie czytałem jego autorstwa, więc dlaczego nie dać mu szansy?
OdpowiedzUsuńWidzę, że mocno wciągnęłaś się w Fitzk'a:) Ja póki co, jestem tylko po lekturze "Kolekcjonera oczu", ale także podziałał na mnie emocjonująco.
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, że zachęciłaś mnie do lektury. Szukałam właśnie czegoś w tym stylu na leniwe wieczory, czegoś, co nie jest arcydziełem, ale daje przyjemność z czytania. Nie znam nic autorstwa tego pana, ale coś czuję, że poznamy się na dłużej... :>
OdpowiedzUsuń:) Lubię takie klimaty:)
OdpowiedzUsuńNiestety obecnie z czasem coraz gorzej, ale na jeden z długich zimowych wieczorów zdecydowanie się nada ;)
Jeśli przepadasz za klimatami thrillerów to polecam Ci ,,Klub Dumasa,, Arturo Pereza Reverte. Na podstawie tej powieści powstał sławny film Polańskiego ,,Dziewiąte wrota,, :)
Właśnie czytam i jestem zachwycona :)
Czytałam 'Kilinikę' i 'Makabryczną grę' Fitzeka, lubię jego styl pisania i prowadzenia narracji. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie w 'Klinice' jest ta zagadka, na którą zresztą nie znam odpowiedzi;)
OdpowiedzUsuń"Klub Dumasa" czytałam kiedyś. Nie jestem jakąś wielką fanką thrillerów, czasem lubię coś takiego przeczytać dla odmiany:)
OdpowiedzUsuńrozpływać w zachwytach może i nie, ale książka daje radę! I ta żółta karteczka... niemałe zaskoczenie :)
OdpowiedzUsuńJa jestem po dwóch jego książkach, kolejne dwie czekają na półce a przeczytam- na pewno wszystkie :)
Zapraszam do udziału w konkursie: http://zaczytanieblog.blogspot.com/2011/09/konkurs-22011.html
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą książkę!:) Jest po prostu genialna, przerażająca i maksymalnie zaskakująca jak dla mnie. Muszę przeczytać jakieś inne książki tego pana. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńrozwiązałam zagadkę!!! a wy?:D
OdpowiedzUsuń